1
00:00:01,751 --> 00:00:03,920
Jest 4032 rok.
2
00:00:05,338 --> 00:00:07,424
Destrukcyjny wpływ człowieka na środowisko
3
00:00:07,507 --> 00:00:11,136
doprowadził do powstania ewolucyjnych
aberracji, zwanych Innymi…
4
00:00:13,096 --> 00:00:14,180
które władają Ziemią.
5
00:00:16,683 --> 00:00:19,060
Był człowiek,
który przewidział tę katastrofę.
6
00:00:19,978 --> 00:00:22,480
Stworzył arkę dla gatunku ludzkiego.
7
00:00:22,564 --> 00:00:25,650
Jego wybrańcy przespali 2000 lat,
8
00:00:25,734 --> 00:00:26,735
AKADEMIA WAYWARD PINES
9
00:00:26,818 --> 00:00:28,236
by ludzkość nie wymarła.
10
00:00:30,113 --> 00:00:33,658
Otoczeni górami i chronieni
przez ogrodzenie pod napięciem,
11
00:00:33,742 --> 00:00:36,119
ostatni ludzie, żyjący na Ziemi,
12
00:00:36,870 --> 00:00:41,082
robili wszystko, by przetrwać,
w miasteczku Wayward Pines.
13
00:00:44,878 --> 00:00:46,379
Poprzednio…
14
00:00:46,463 --> 00:00:48,089
Mamy problem, panie Pilcher.
15
00:00:48,173 --> 00:00:50,425
Żona Ethana Burke’a może go szukać.
16
00:00:50,508 --> 00:00:53,470
- Chcę to odwołać.
- Za późno, Adamie.
17
00:00:53,553 --> 00:00:56,014
Musicie to zobaczyć. To Adam Hassler.
18
00:00:56,097 --> 00:00:59,434
Jest 15 września. Ani śladu ocalałych.
19
00:01:00,226 --> 00:01:03,146
Zobacz. Nie ma Innych.
20
00:01:03,855 --> 00:01:05,106
Witaj, Jasonie.
21
00:01:05,190 --> 00:01:06,441
Mieliśmy umowę.
22
00:01:08,276 --> 00:01:11,905
Ci, którzy łamią zasady,
nie zasługują na kompromis.
23
00:01:11,988 --> 00:01:13,531
Rebelia zakończona.
24
00:01:13,615 --> 00:01:15,533
Jason wyrzucił Bena za ogrodzenie.
25
00:01:15,617 --> 00:01:17,285
Nie!
26
00:02:00,203 --> 00:02:01,204
Jest tam kto?
27
00:02:03,206 --> 00:02:04,207
Ben!
28
00:04:21,094 --> 00:04:23,888
Dzień dobry, Wayward Pines.
29
00:04:23,972 --> 00:04:26,015
Wstało słońce, a wraz z nim nowy dzień.
30
00:04:26,099 --> 00:04:27,892
Celebrujmy swoje szczęście
31
00:04:27,976 --> 00:04:31,646
i żyjmy dalej normalnie.
32
00:04:31,729 --> 00:04:33,314
Dzień dobry, Wayward Pines.
33
00:04:33,398 --> 00:04:37,402
Już 25 z naszych ciąż
wkracza w trzeci trymestr.
34
00:04:37,485 --> 00:04:40,697
Drugi w 34 przypadkach, a pierwszy w 19.
35
00:04:40,780 --> 00:04:45,243
Mamy dziewięć kobiet,
które mogą zacząć starania.
36
00:04:45,326 --> 00:04:47,912
Doskonale. Jak idą badania w laboratorium?
37
00:04:47,996 --> 00:04:49,956
Przekażę aktualne wieści
pod koniec tygodnia.
38
00:04:50,039 --> 00:04:52,375
Doktor Yedlin mógłby przy tym pomóc.
39
00:04:52,458 --> 00:04:56,921
Nie wydaje mi się,
żeby miał tego rodzaju wiedzę.
40
00:04:57,839 --> 00:05:00,717
Badania nad Innymi wymagają
41
00:05:00,800 --> 00:05:06,097
lat znajomości gatunku
i konkretnego zaplecza biomedycznego.
42
00:05:06,180 --> 00:05:09,100
Myślę, że szybko się uczy.
Może go wprowadzisz?
43
00:05:13,187 --> 00:05:14,647
Dobrze, zgoda.
44
00:05:14,731 --> 00:05:16,899
Trzeba też zaplanować z doktorem Yedlinem
45
00:05:16,983 --> 00:05:18,401
szkolenie rezydentów.
46
00:05:18,484 --> 00:05:21,070
Może ma jakiś pomysł,
jak przyspieszyć ten proces.
47
00:05:21,154 --> 00:05:23,072
Dobra myśl. CJ?
48
00:05:26,242 --> 00:05:28,411
Sądziłem,
że będziemy rozmawiać o zbiorach.
49
00:05:28,494 --> 00:05:31,039
O zabezpieczeniu
stałych źródeł pożywienia i wody.
50
00:05:31,122 --> 00:05:34,709
Omawiamy problemy Wayward Pines.
Jest ich sporo.
51
00:05:34,792 --> 00:05:37,086
Wszystkie nieważne,
jeśli nie mamy ludzi czym wykarmić.
52
00:05:37,712 --> 00:05:39,464
Jesteśmy tu przez ciebie, CJ.
53
00:05:40,506 --> 00:05:41,507
Tyle wiemy.
54
00:05:43,051 --> 00:05:45,219
Zostań, proszę.
55
00:05:45,303 --> 00:05:50,224
Jasonie, w miarę jak Wayward Pines rośnie,
muszą rosnąć nasze zapasy jedzenia.
56
00:05:50,892 --> 00:05:52,602
Trzeba dobrze wybrać pole.
57
00:05:53,519 --> 00:05:56,689
Może blisko miejsca pierwszych zbiorów,
a może trochę dalej.
58
00:05:57,482 --> 00:06:01,069
Na pewno trzeba zbadać glebę,
zmierzyć naświetlenie.
59
00:06:01,778 --> 00:06:04,947
Ustalić, które nasiona,
z tych, które zostały w banku, wzejdą.
60
00:06:05,031 --> 00:06:07,450
Trzeba zadbać o irygację
i dodatkowe źródło wody.
61
00:06:07,533 --> 00:06:10,453
Myślałam, że chodzi tylko
62
00:06:10,536 --> 00:06:13,331
o zasadzenie
kilku dodatkowych rządków kukurydzy.
63
00:06:13,414 --> 00:06:15,708
Mamy teraz inne możliwości.
64
00:06:15,792 --> 00:06:19,128
Inni wycofali się,
więc możemy pracować bez strachu.
65
00:06:20,755 --> 00:06:23,591
Podjąć co do upraw przemyślane decyzje,
które przysłużą się wszystkim.
66
00:06:23,674 --> 00:06:24,717
Ryzyko nadal istnieje.
67
00:06:24,801 --> 00:06:27,261
Nie wiemy, dokąd się przenieśli
ani na jak długo.
68
00:06:27,345 --> 00:06:30,431
Kerry ma rację. Plan brzmi zbyt ambitnie.
69
00:06:30,515 --> 00:06:34,685
Być może powinniśmy się skupić
na uprawach wewnątrz Wayward Pines?
70
00:06:34,769 --> 00:06:35,937
Nie.
71
00:06:38,731 --> 00:06:40,775
To, co proponuje CJ, ma sens.
72
00:06:40,858 --> 00:06:44,445
Mówię tylko, że musimy brać pod uwagę,
czego chciałby Pilcher.
73
00:06:44,529 --> 00:06:47,865
- Nie wolno nam zboczyć z kursu.
- Chciałby, żebyśmy przetrwali.
74
00:06:48,950 --> 00:06:50,535
I snuli śmiałe plany, jak on.
75
00:06:50,618 --> 00:06:53,162
Gdybym nie zarządził zasiania
trzy lata temu,
76
00:06:53,246 --> 00:06:55,373
- umarlibyśmy już z głodu.
- To prawda.
77
00:06:55,456 --> 00:06:58,042
Jak możesz być przeciwna
zabezpieczeniu kwestii żywności?
78
00:07:00,420 --> 00:07:04,674
Środki ochrony będą takie same,
jak podczas zbiorów albo większe.
79
00:07:05,842 --> 00:07:08,511
Wrócą, jak zostanie ukończona
pierwsza transza badań.
80
00:07:09,971 --> 00:07:11,097
Daleko nie odejdą.
81
00:07:15,476 --> 00:07:17,186
Rozumiem twoje obawy, Megan.
82
00:07:20,064 --> 00:07:21,357
Ale trzeba to zrobić.
83
00:08:01,606 --> 00:08:02,607
Tylko spokojnie.
84
00:08:04,066 --> 00:08:06,944
- Jesteś z Wayward Pines?
- A skąd miałbym być?
85
00:08:07,528 --> 00:08:08,613
Jesteś Nomadem?
86
00:08:08,696 --> 00:08:10,490
Kim? Nomadem? Nie.
87
00:08:11,616 --> 00:08:15,369
- Kto cię przysłał? Pilcher?
- Nie, człowieku. On nie żyje.
88
00:08:16,787 --> 00:08:17,788
A ty, kim jesteś?
89
00:08:19,874 --> 00:08:22,919
Mógłbyś trochę wyluzować
z tym nożem, stary?
90
00:08:23,002 --> 00:08:25,796
Jeśli nie zauważyłeś, nie jestem mutantem.
91
00:08:25,880 --> 00:08:28,341
Jesteśmy po tej samej stronie. Przysięgam.
92
00:08:34,764 --> 00:08:37,808
Kto przejął władzę? Pam?
93
00:08:37,892 --> 00:08:42,939
Nie, to ona go zabiła.
94
00:08:43,564 --> 00:08:45,942
Przynajmniej tak słyszałem.
Dawno jej nie widziano.
95
00:08:46,567 --> 00:08:48,778
Rządzi teraz taki jeden dzieciak.
96
00:08:49,737 --> 00:08:50,863
Ma na imię Jason.
97
00:08:51,948 --> 00:08:52,949
Pokochałbyś go.
98
00:08:56,118 --> 00:08:57,286
Gdzie my, u diabła, jesteśmy?
99
00:08:57,995 --> 00:09:00,581
Obudziłem się w jakimś dole.
100
00:09:01,290 --> 00:09:02,875
Wrzucają ludzi do dołów?
101
00:09:03,501 --> 00:09:04,544
Robią wiele rzeczy.
102
00:09:09,215 --> 00:09:10,216
Dokąd idziesz?
103
00:09:11,509 --> 00:09:14,303
Czyli Pilcher cię tu wyrzucił?
Co mu zrobiłeś?
104
00:09:15,179 --> 00:09:16,180
Nic takiego.
105
00:09:17,390 --> 00:09:20,601
Wysłano naszą grupę na zwiady,
mieliśmy złożyć raport.
106
00:09:21,269 --> 00:09:22,937
Szukać innych społeczności.
107
00:09:23,020 --> 00:09:25,314
- Innych ocalałych.
- I co znaleźliście?
108
00:09:27,984 --> 00:09:28,985
Ciebie.
109
00:09:34,949 --> 00:09:36,409
Poproszę Lucy, żeby umyła ci włosy.
110
00:09:37,410 --> 00:09:38,703
Lucy.
111
00:09:41,664 --> 00:09:42,665
Lucy.
112
00:09:51,340 --> 00:09:53,759
Kochanie, to nic złego.
113
00:09:56,095 --> 00:09:57,972
Pamiętam swój pierwszy raz.
114
00:09:58,723 --> 00:10:00,683
Też się bałam. Rozumiem to.
115
00:10:01,601 --> 00:10:02,768
Ale przyzwyczaisz się.
116
00:10:03,936 --> 00:10:05,980
Ile miała pani lat,
gdy przydzielono pani parę?
117
00:10:07,315 --> 00:10:08,941
Dawniej było inaczej.
118
00:10:12,612 --> 00:10:13,696
Wiesz co?
119
00:10:14,572 --> 00:10:16,532
Poznasz kilku chłopaków.
120
00:10:17,283 --> 00:10:19,994
Jeden z nich będzie bardzo miły.
121
00:10:20,077 --> 00:10:21,495
Nie chcę być mamą.
122
00:10:22,622 --> 00:10:23,623
Lucy.
123
00:10:24,790 --> 00:10:27,418
Nie jestem na to gotowa.
Niech pani nie każe mi wracać.
124
00:10:28,127 --> 00:10:29,879
- Przykro mi.
- Nie.
125
00:10:29,962 --> 00:10:31,297
Musisz tam wrócić.
126
00:10:32,089 --> 00:10:35,426
Skarbie, jeśli tego nie zrobisz,
domyślą się, że coś jest nie tak.
127
00:10:36,302 --> 00:10:37,303
Przytul się.
128
00:10:52,109 --> 00:10:53,569
Na pewno już poszli?
129
00:10:54,654 --> 00:10:57,073
Nigdy nie ma pewności.
130
00:10:58,449 --> 00:10:59,742
Miło to słyszeć.
131
00:11:02,244 --> 00:11:03,579
Zwykle wysyłają zwiad.
132
00:11:06,624 --> 00:11:08,501
Trzeba złapać szpiega zanim im doniesie.
133
00:11:08,584 --> 00:11:09,960
Wtedy ma się szansę uciec.
134
00:11:13,506 --> 00:11:14,590
Można ich rozpracować.
135
00:11:17,134 --> 00:11:18,969
O ile się wcześniej nie zginie.
136
00:11:25,267 --> 00:11:26,519
Opowiedz o sobie.
137
00:11:30,981 --> 00:11:32,900
Należę do grupy B.
138
00:11:34,652 --> 00:11:38,447
Obudziłem się w raju…
jakieś pięć lat temu.
139
00:11:38,531 --> 00:11:40,366
- Przed Dniem Inwazji.
- Nie o tym mówię.
140
00:11:41,492 --> 00:11:42,952
Dlaczego tu jesteś?
141
00:11:47,415 --> 00:11:49,083
Nie mieściłem się w ryzach.
142
00:11:54,672 --> 00:11:56,340
Surowa kara.
143
00:11:57,258 --> 00:11:58,592
Też tak uważam.
144
00:12:01,303 --> 00:12:02,304
Ale…
145
00:12:03,597 --> 00:12:05,266
przynajmniej teraz odzyskałem wolność.
146
00:12:07,184 --> 00:12:08,185
Zależy.
147
00:12:09,812 --> 00:12:10,813
Ja idę do domu.
148
00:12:12,523 --> 00:12:13,816
Muszę się z kimś zobaczyć.
149
00:12:14,942 --> 00:12:17,194
Ale kto wie?
150
00:12:18,070 --> 00:12:19,947
Może znowu cię wyrzucą.
151
00:12:24,076 --> 00:12:25,077
Jestem niezły.
152
00:12:26,787 --> 00:12:27,788
Kier.
153
00:12:28,956 --> 00:12:29,957
Dobra.
154
00:12:34,712 --> 00:12:35,796
Inni?
155
00:12:36,922 --> 00:12:39,341
To nie mogą być oni. Nie ta sygnatura.
156
00:12:41,051 --> 00:12:42,303
Idziemy pod ogrodzenie.
157
00:12:52,146 --> 00:12:54,565
- To Xander i ktoś jeszcze.
- Otwierać bramę!
158
00:12:56,650 --> 00:12:57,651
Do broni!
159
00:13:01,822 --> 00:13:03,741
- Czy to Hassler?
- Możliwe.
160
00:13:17,838 --> 00:13:18,839
Kim jesteś?
161
00:13:19,840 --> 00:13:20,841
Doktor Yedlin.
162
00:13:22,676 --> 00:13:23,677
A ty?
163
00:13:26,430 --> 00:13:27,681
Skąd się tam wziąłeś?
164
00:13:30,601 --> 00:13:31,769
Dokąd zaszedłeś?
165
00:13:38,359 --> 00:13:39,693
Czy jesteśmy sami?
166
00:13:51,956 --> 00:13:54,083
Czyli tego nadal nie wiemy.
167
00:13:56,418 --> 00:13:57,419
Wiemy.
168
00:14:02,383 --> 00:14:03,926
Oni nie są naszymi wrogami.
169
00:14:05,594 --> 00:14:07,179
Mogą nas zastąpić.
170
00:14:09,390 --> 00:14:10,391
Co to w ogóle znaczy?
171
00:14:13,978 --> 00:14:15,020
Coś cię boli?
172
00:14:21,193 --> 00:14:22,278
Połóż się.
173
00:14:37,877 --> 00:14:38,878
Adam Hassler.
174
00:14:39,962 --> 00:14:42,590
- Jak on się czuje?
- Sam go zapytaj.
175
00:14:42,673 --> 00:14:44,425
Nie chce z nami rozmawiać.
176
00:14:45,259 --> 00:14:46,468
Dlatego pytam ciebie.
177
00:14:47,177 --> 00:14:49,513
Jestem jego lekarzem,
więc też nic nie mogę powiedzieć.
178
00:14:50,848 --> 00:14:52,933
Chodzi o taki szczegół,
przysięga Hipokratesa.
179
00:14:54,101 --> 00:14:55,644
Żyjemy w innych czasach.
180
00:14:56,186 --> 00:14:58,063
Część starych zasad nie ma zastosowania.
181
00:15:00,190 --> 00:15:01,358
Jego stan jest stabilny?
182
00:15:02,276 --> 00:15:03,360
Psychicznie.
183
00:15:03,444 --> 00:15:05,529
Nie zrozumiałeś, co mówiłem?
184
00:15:05,613 --> 00:15:06,739
Rozumiem takie stanowisko.
185
00:15:06,822 --> 00:15:08,908
Ale Adam Hassler jest bohaterem.
186
00:15:09,742 --> 00:15:11,619
Pilcher wysłał dziesiątki Nomadów
187
00:15:11,702 --> 00:15:13,913
w różnych kierunkach, za ogrodzenie.
188
00:15:13,996 --> 00:15:16,040
Mieli składać raporty.
189
00:15:16,749 --> 00:15:18,709
Adam powrócił jako jedyny.
190
00:15:19,919 --> 00:15:21,795
To ważna sprawa dla Wayward Pines.
191
00:15:21,879 --> 00:15:23,255
Musimy się dowiedzieć, co widział.
192
00:15:23,339 --> 00:15:25,341
Co wie. Każda informacja…
193
00:15:25,424 --> 00:15:27,927
W takim razie, zapytaj go.
194
00:15:34,099 --> 00:15:35,726
Ludzie przychodzą do ciebie w chorobie.
195
00:15:37,353 --> 00:15:38,687
Prawda, doktorze Yedlin?
196
00:15:39,313 --> 00:15:40,648
Opiekujesz się nimi.
197
00:15:41,523 --> 00:15:44,568
Wtedy cię niepokoją. O ile niepokoją.
198
00:15:44,652 --> 00:15:46,737
Przy twoich manierach, trudno stwierdzić.
199
00:15:49,657 --> 00:15:51,617
Jestem odpowiedzialny za tych ludzi.
200
00:15:52,701 --> 00:15:54,578
Są dla mnie jak dalsza rodzina.
201
00:15:54,662 --> 00:15:57,414
Coś jak Pam Pilcher?
202
00:15:58,499 --> 00:16:00,209
Nic o tym nie wiesz.
203
00:16:00,834 --> 00:16:02,294
Wiem, że nie żyje.
204
00:16:03,963 --> 00:16:05,297
Martwię się o nich.
205
00:16:06,131 --> 00:16:07,383
Nie śpię po nocach.
206
00:16:08,300 --> 00:16:10,719
Jestem gotów zrobić wszystko,
żeby ich chronić.
207
00:16:11,595 --> 00:16:12,846
Podejmować trudne decyzje.
208
00:16:15,474 --> 00:16:16,475
A ty?
209
00:17:26,795 --> 00:17:28,547
Panie Hassler.
210
00:17:28,630 --> 00:17:31,300
Pociągnęłam za kilka sznurków,
211
00:17:32,092 --> 00:17:35,471
żeby umówić pana na darmowe strzyżenie.
212
00:17:35,554 --> 00:17:40,059
Miałam trochę szczęścia,
więc będzie też depilacja woskiem,
213
00:17:40,142 --> 00:17:42,061
manicure i pedicure.
214
00:17:47,316 --> 00:17:51,862
Może w takim przypadku…
powinniśmy zmienić termin.
215
00:17:56,283 --> 00:17:59,745
Strzeżcie się! Oto ziemia,
216
00:17:59,828 --> 00:18:02,164
na której zbuduję społeczność.
217
00:18:02,247 --> 00:18:06,001
Wyprowadzę ludzkość z ciemności.
218
00:18:06,085 --> 00:18:10,547
Gdy obudzimy się ze snu
i powrócimy do świata,
219
00:18:10,631 --> 00:18:16,303
Pierwsza Generacja poprowadzi nas
i sama założy swoje rodziny.
220
00:18:16,386 --> 00:18:20,557
Marzenie o ponownym
zaludnieniu Ziemi nadal żyje.
221
00:18:20,641 --> 00:18:24,812
Ma swoje początki tutaj, w miasteczku
Wayward Pines, gdzie rosną sosny.
222
00:18:26,105 --> 00:18:30,025
Sosny, drzewa co przetrwają wszystko
223
00:18:30,109 --> 00:18:34,029
Sosny nie mówią o przeszłości
224
00:18:35,906 --> 00:18:39,243
Wasze igły przebijają nasze serca
225
00:18:39,326 --> 00:18:42,996
Sosny dały nam nowy początek
226
00:18:43,080 --> 00:18:45,332
Wasz zapach taki piękny
227
00:18:45,415 --> 00:18:47,417
Palimy drewno z was
228
00:18:47,501 --> 00:18:49,378
Cień dajecie nam
229
00:18:49,461 --> 00:18:51,630
Plany zrobione już
230
00:18:51,713 --> 00:18:57,803
Więc wątpliwości nie będzie nigdy znów
231
00:18:57,886 --> 00:18:59,888
Sosny
232
00:19:00,639 --> 00:19:01,640
Lucy.
233
00:19:05,727 --> 00:19:06,979
SOSNY! MUZYCZNE ŚWIĘTOWANIE
234
00:19:21,410 --> 00:19:22,786
Lucy, skarbie.
235
00:19:25,414 --> 00:19:26,957
Czy wszystko w porządku?
236
00:19:27,040 --> 00:19:30,794
Zauważyłam, że ostatnio
częściej wychodzisz do łazienki.
237
00:19:32,087 --> 00:19:33,338
Coś mi zaszkodziło.
238
00:19:36,049 --> 00:19:37,050
Rozumiem.
239
00:19:42,431 --> 00:19:44,099
Czego chciała Jasna i Surowa?
240
00:19:46,810 --> 00:19:48,187
Co się stało?
241
00:19:49,855 --> 00:19:51,398
Ona wie.
242
00:19:54,234 --> 00:19:55,944
Nie martw się. Nikomu nie powiem.
243
00:20:34,608 --> 00:20:35,609
Adam?
244
00:20:49,498 --> 00:20:50,499
To naprawdę ty.
245
00:20:59,216 --> 00:21:00,425
Gdzie Ethan?
246
00:21:01,593 --> 00:21:02,678
Nie żyje.
247
00:21:04,888 --> 00:21:06,723
Bena wyrzucono za ogrodzenie.
248
00:21:07,557 --> 00:21:09,434
Widziałeś go? Czy on żyje?
249
00:21:12,062 --> 00:21:13,355
Nie widziałem go.
250
00:21:16,358 --> 00:21:17,609
Ty sukinsynu.
251
00:21:20,237 --> 00:21:21,738
Wysłałeś tu Ethana.
252
00:21:25,325 --> 00:21:27,077
Od początku wiedziałeś, prawda?
253
00:21:27,661 --> 00:21:29,371
Współpracowałeś z Pilcherem.
254
00:21:29,454 --> 00:21:32,082
Wiedziałeś o tym miejscu,
a jednak nadal to robiłeś.
255
00:21:38,130 --> 00:21:40,507
Przez ciebie nie mam już rodziny.
256
00:21:44,011 --> 00:21:45,095
Zaufaliśmy ci.
257
00:22:28,388 --> 00:22:29,389
Dzień dobry!
258
00:22:31,975 --> 00:22:34,186
Nie mogłam się doczekać porannej porcji.
259
00:22:35,896 --> 00:22:37,814
Mogłem zmienić zamki.
260
00:22:38,857 --> 00:22:42,527
Mam klucze. Pasują do wielu zamków
w tym miasteczku.
261
00:22:45,072 --> 00:22:46,907
Dzieci się ucieszą, że wróciłeś.
262
00:22:46,990 --> 00:22:48,450
Jaki mamy smak dnia?
263
00:22:48,533 --> 00:22:49,910
- Kukurydziany.
- Serio?
264
00:22:50,619 --> 00:22:52,329
Stawiałam na „skruchę”.
265
00:22:56,875 --> 00:23:00,545
Hassler nie chce gadać, a Jason
jeszcze się zastanawia, co z tobą zrobić.
266
00:23:01,588 --> 00:23:04,383
Wie o broni i granatach, które ukradłeś.
267
00:23:04,466 --> 00:23:07,052
A także, że twoja lojalność
wobec Pierwszej Generacji była…
268
00:23:08,178 --> 00:23:09,346
elastyczna.
269
00:23:10,806 --> 00:23:12,516
Zasługiwałeś na karę.
270
00:23:14,017 --> 00:23:17,562
Ale przetrwałeś,
więc stałeś się bohaterem.
271
00:23:17,646 --> 00:23:19,815
Wszystko wraca do normy.
272
00:23:19,898 --> 00:23:21,358
Nie będę sprawiał kłopotów.
273
00:23:22,818 --> 00:23:24,736
- Jak długo?
- Nie wiem.
274
00:23:24,820 --> 00:23:26,613
Dopóki nie zabraknie lodów?
275
00:23:28,448 --> 00:23:30,283
Nie żartowałabym na twoim miejscu, Xander.
276
00:23:30,909 --> 00:23:33,412
Dajemy ci drugą szansę
już chyba dziesiąty raz.
277
00:23:33,495 --> 00:23:36,456
Rozumiem. Nie będę wszczynał walki.
278
00:23:36,540 --> 00:23:38,250
To jak się rozerwiesz?
279
00:23:40,001 --> 00:23:41,920
Jak ci się udało stamtąd wyrwać?
280
00:23:42,629 --> 00:23:45,215
- Hassler ci pomógł?
- Przyjrzałaś mu się?
281
00:23:46,425 --> 00:23:50,220
Szedł w tym kierunku,
ale to on ma szczęście, że spotkał mnie.
282
00:23:53,098 --> 00:23:54,099
Wiesz…
283
00:23:56,226 --> 00:23:58,311
to nie są głupie zwierzęta, Kerry.
284
00:23:59,104 --> 00:24:00,355
Można je rozpracować.
285
00:24:01,064 --> 00:24:03,191
O ile wcześniej się nie zginie.
286
00:24:04,568 --> 00:24:06,194
Dowiedziałeś się czegoś o nich?
287
00:24:06,987 --> 00:24:08,196
Czegoś, co może nam pomóc?
288
00:24:09,698 --> 00:24:11,199
Złożę raport Jasonowi.
289
00:24:11,825 --> 00:24:14,161
Mogę też pogadać z Adamem, jeśli chcesz.
290
00:24:14,995 --> 00:24:18,331
Nawiązaliśmy więź.
291
00:24:20,041 --> 00:24:24,087
O ile uważasz, że to poprawi
moją sytuację w miasteczku.
292
00:25:15,180 --> 00:25:16,431
One mogą nas zastąpić?
293
00:25:17,557 --> 00:25:20,352
- Tak powiedział.
- Adam Hassler?
294
00:25:24,397 --> 00:25:26,775
Theo, powinieneś zareagować.
295
00:25:28,610 --> 00:25:31,446
Pilcher nazwał ich Innymi,
bo nie są tacy jak my, to aberracje.
296
00:25:32,113 --> 00:25:34,241
Nie powinni być przyszłością planety.
297
00:25:37,410 --> 00:25:40,121
Teraz wysyła się ludzi za ogrodzenie.
298
00:25:42,165 --> 00:25:43,500
Powinieneś powiedzieć Jasonowi.
299
00:25:43,583 --> 00:25:45,919
Nie powierzę mu swojego losu.
300
00:25:46,002 --> 00:25:48,463
Nie chodzi tylko o twój los.
301
00:25:55,720 --> 00:25:59,516
Świeża, ciepła krówka
to symbol Wayward Pines.
302
00:26:02,435 --> 00:26:03,728
Dzięki za spotkanie, Frank.
303
00:26:03,812 --> 00:26:07,107
Wiem, że nikt w twoim wieku
nie chce być widziany z nauczycielką.
304
00:26:08,191 --> 00:26:10,485
Nic nie szkodzi.
305
00:26:12,112 --> 00:26:14,072
Wiesz, dlaczego cię tu zaprosiłam?
306
00:26:15,365 --> 00:26:17,117
Nie? Żeby przypomnieć ci
307
00:26:17,200 --> 00:26:20,120
o największym darze Davida Pilchera.
308
00:26:20,203 --> 00:26:21,538
Ogrodzeniu?
309
00:26:22,372 --> 00:26:23,373
Życiu.
310
00:26:24,082 --> 00:26:27,043
Jest takie cenne i potrzebne.
Zgadzasz się?
311
00:26:27,752 --> 00:26:30,005
Każdy z nas musi wnieść swój wkład.
312
00:26:30,755 --> 00:26:33,383
Chciałam ci przypomnieć
o czymś jeszcze, Frank.
313
00:26:34,384 --> 00:26:39,764
Jedna z zasad Akademii głosi,
że żaden sekret
314
00:26:39,848 --> 00:26:42,309
nie może stanąć między członkami
Pierwszej Generacji.
315
00:26:42,392 --> 00:26:46,521
A już na pewno nie można
mieć tajemnic przede mną.
316
00:26:49,482 --> 00:26:52,110
Mamy na siebie donosić?
317
00:26:52,193 --> 00:26:56,197
To takie brzydkie słowo.
Raczej dzielić się informacjami.
318
00:26:56,823 --> 00:27:00,619
Pozostawać szczerzy
z samymi sobą i z innymi.
319
00:27:02,120 --> 00:27:04,998
Frank, pomóż mi, chodzi o twoją siostrę.
320
00:27:08,126 --> 00:27:11,630
- Nie wiem, o czym pani…
- Frank! To ja.
321
00:27:15,050 --> 00:27:17,969
- Ona nie jest gotowa.
- Ta decyzja nie należy do ciebie.
322
00:27:18,053 --> 00:27:20,180
Obiecałem ją chronić. Nie chcę…
323
00:27:20,263 --> 00:27:23,099
Właśnie ją chronisz, podziwiam to.
324
00:27:23,183 --> 00:27:25,852
Szczególnie po tym wszystkim,
co waszą dwójkę spotkało.
325
00:27:25,935 --> 00:27:28,021
Ale ona dorasta, Frank.
326
00:27:29,022 --> 00:27:30,940
Rozkwita jak kwiat.
327
00:27:31,024 --> 00:27:32,776
Staje się kobietą,
328
00:27:32,859 --> 00:27:35,362
a to należy świętować.
329
00:27:37,697 --> 00:27:40,075
A my zachęcamy jedynie
330
00:27:40,158 --> 00:27:42,619
do życia w zgodzie z naturą,
bez ograniczeń.
331
00:27:42,702 --> 00:27:45,872
Ona ma szansę przysłużyć się
wyższemu celowi.
332
00:27:57,717 --> 00:27:59,761
Wiem, że chcesz dla niej jak najlepiej.
333
00:28:01,304 --> 00:28:04,766
Ale teraz obydwoje musicie zrobić to,
co dobre dla Wayward Pines.
334
00:28:07,143 --> 00:28:09,521
Inni zniknęli, doktorze.
335
00:28:09,604 --> 00:28:11,231
Może nie na zawsze.
336
00:28:11,314 --> 00:28:12,982
Miasteczko nadal może być zagrożone.
337
00:28:13,775 --> 00:28:15,360
Rozumiem pańskie obawy.
338
00:28:16,778 --> 00:28:18,822
Ale mamy szansę zadbać o swoją przyszłość
339
00:28:19,656 --> 00:28:21,199
i wyznaczyć nową ścieżkę.
340
00:28:23,785 --> 00:28:26,955
Dobra, rozumiem, jestem tutaj nowy.
341
00:28:28,748 --> 00:28:31,626
Ale widziałem, jak robią drabinę ze zwłok.
342
00:28:32,836 --> 00:28:35,213
Wykazują umiejętności
rozwiązywania problemów i społeczne.
343
00:28:35,296 --> 00:28:37,841
Są gotowi na poświęcenia.
344
00:28:39,676 --> 00:28:42,637
Nie doceniacie ich
i narażacie swoich ludzi.
345
00:28:43,430 --> 00:28:47,392
Ile pan tu spędził, doktorze?
Tydzień, dziesięć dni?
346
00:28:50,186 --> 00:28:52,313
Proszę sobie wyobrazić, że minął rok,
347
00:28:52,397 --> 00:28:54,774
pięć lat, dziesięć lat.
348
00:28:54,858 --> 00:28:59,154
Proszę sobie przypomnieć dawne życie,
349
00:28:59,237 --> 00:29:00,905
ludzi, których pan zostawił.
350
00:29:01,698 --> 00:29:04,367
Wspomnienia zaczynają blednąć.
351
00:29:04,451 --> 00:29:07,662
Odwiedza pan w głowie te,
które dawały ukojenie,
352
00:29:07,746 --> 00:29:10,915
ale to zaczyna przypominać
składanie kwiatów na grobie.
353
00:29:10,999 --> 00:29:14,085
Nasza praca jest ważna, to prawda.
354
00:29:14,794 --> 00:29:18,757
Ale wcale nie chodzi o wodę,
kukurydzę czy próbki gleby.
355
00:29:19,507 --> 00:29:22,969
Jutro wyjdziemy
za ogrodzenie i za nim zostaniemy.
356
00:29:24,012 --> 00:29:25,388
Nie chodzi nawet o nas.
357
00:29:27,432 --> 00:29:30,685
Tylko o ludzi, którzy tu zostaną.
358
00:29:31,519 --> 00:29:33,521
Tych, którzy nie mogą iść z nami.
359
00:29:34,731 --> 00:29:35,732
Zgadza się.
360
00:29:36,608 --> 00:29:39,027
Naszymi oczami zobaczą horyzont.
361
00:29:41,070 --> 00:29:43,114
Dzięki nam poczują nadzieję.
362
00:29:58,880 --> 00:30:01,966
- Wolno im wyjść?
- Ekscytujące, prawda?
363
00:30:24,906 --> 00:30:26,407
Zaczekaj!
364
00:30:28,576 --> 00:30:30,995
- Theresa?
- Jadę z wami.
365
00:30:31,996 --> 00:30:35,583
CJ, pozwól mi odnaleźć syna.
366
00:30:40,839 --> 00:30:41,881
A co z nim?
367
00:30:45,134 --> 00:30:46,177
Nie moje zmartwienie.
368
00:30:48,596 --> 00:30:49,722
Jedziemy.
369
00:31:19,419 --> 00:31:20,420
Wszystko w porządku?
370
00:31:23,172 --> 00:31:25,300
Jasne. Wiesz…
371
00:31:27,135 --> 00:31:28,136
Nadal tu jestem.
372
00:31:28,845 --> 00:31:31,472
- To już coś.
- Tak.
373
00:31:34,267 --> 00:31:35,852
Widziałem, że wybudzili twojego męża.
374
00:31:36,603 --> 00:31:39,480
Czy tam rozmrozili.
375
00:31:39,564 --> 00:31:41,733
- Dał ci spokój?
- Twój mąż?
376
00:31:41,816 --> 00:31:44,110
Nie, mam na myśli Jasona.
377
00:31:45,403 --> 00:31:48,281
Jasne. Tego jeszcze nie wiem.
378
00:31:49,407 --> 00:31:51,576
Powiedziałem mu,
że mam nowe informacje o Innych.
379
00:31:51,659 --> 00:31:53,620
- A masz?
- Coś wymyślę.
380
00:31:55,496 --> 00:31:57,165
Xander, staraj się być grzeczny.
381
00:31:58,666 --> 00:32:00,001
Staram się przeżyć.
382
00:32:01,169 --> 00:32:02,754
Jak my wszyscy.
383
00:32:09,802 --> 00:32:10,803
Na koszt firmy.
384
00:32:11,471 --> 00:32:14,015
Ale ze mnie szczęściara.
385
00:32:16,059 --> 00:32:17,685
Chyba nazwę tę przekąskę
386
00:32:18,478 --> 00:32:19,896
„Delikates Wayward”.
387
00:32:21,522 --> 00:32:23,024
Genialny pomysł.
388
00:32:23,107 --> 00:32:25,485
- Przyznaj, że śmieszny.
- Ma swój urok.
389
00:32:31,824 --> 00:32:32,825
Megan.
390
00:32:34,369 --> 00:32:37,038
- W czym mogę pomóc?
- Rozmawiałam właśnie z Lucy.
391
00:32:37,705 --> 00:32:39,999
Zorientowałam się. O czym?
392
00:32:41,793 --> 00:32:45,755
Skoro musisz wiedzieć,
to przypominałam Lucy o jej obowiązkach.
393
00:32:45,838 --> 00:32:49,217
- Obowiązkach?
- To takie ekscytujące, prawda?
394
00:32:49,300 --> 00:32:52,595
- Lucy, musisz iść ze mną.
- Proszę, nie.
395
00:32:52,679 --> 00:32:54,263
Możesz nas zostawić, Lucy?
396
00:32:56,015 --> 00:32:57,642
Spróbuj, bardzo smaczne.
397
00:33:03,231 --> 00:33:06,484
Każdy członek
naszej społeczności ma obowiązek
398
00:33:06,567 --> 00:33:09,153
zapewnić przyszłość rasy ludzkiej.
399
00:33:10,363 --> 00:33:13,700
Oczywiście zdarzają się porażki,
jak w twoim przypadku.
400
00:33:14,534 --> 00:33:17,328
Właśnie dlatego zachęcamy
Pierwszą Generację,
401
00:33:17,412 --> 00:33:19,831
by jak najszybciej rodziła dzieci.
402
00:33:19,914 --> 00:33:21,249
Rozumiem.
403
00:33:22,125 --> 00:33:23,584
Ale możecie chyba chronić ludzkość,
404
00:33:23,668 --> 00:33:26,045
jednocześnie jej nie niszcząc.
405
00:33:26,963 --> 00:33:29,340
Zdajesz sobie sprawę,
że każecie dzieciom rodzić dzieci.
406
00:33:29,424 --> 00:33:33,219
To strategia przetrwania,
znana w wielu społeczeństwach.
407
00:33:33,302 --> 00:33:36,723
Prymitywnych społecznościach, Megan.
Te dziewczynki powinny mieć wybór.
408
00:33:36,806 --> 00:33:38,349
Lucy go ma.
409
00:33:38,433 --> 00:33:41,060
Właściwie to nie, Rebecco.
410
00:33:41,144 --> 00:33:43,229
Mam ci wyjaśnić, jak to działa?
411
00:33:45,064 --> 00:33:46,774
Nie pozwolę wam jej skrzywdzić.
412
00:33:51,612 --> 00:33:55,825
Nikt nie jest ponad zasadami.
Nie pozostawiasz mi wyboru.
413
00:33:56,701 --> 00:33:59,412
Za pół godziny widzę się z Jasonem.
414
00:33:59,495 --> 00:34:01,664
Rozumiesz, że będę musiała to zgłosić.
415
00:34:01,748 --> 00:34:03,833
Niby co takiego?
416
00:34:05,376 --> 00:34:07,587
Rebecca Yedlin nie przestrzega zasad.
417
00:34:08,337 --> 00:34:11,340
Rebecca Yedlin wymaga kontroli. Osądzenia.
418
00:34:12,175 --> 00:34:14,093
Na pewno chcesz rozpocząć tę walkę, Megan?
419
00:34:14,844 --> 00:34:17,346
Bo nie jestem pewna,
czy masz szanse na wygraną.
420
00:34:22,310 --> 00:34:24,854
Działasz autodestrukcyjnie, Rebecco.
421
00:34:27,231 --> 00:34:28,566
Szkoda, że tego nie dostrzegasz.
422
00:34:31,527 --> 00:34:33,321
Lucy, chodź.
423
00:34:35,156 --> 00:34:38,159
Wieczorem pójdziesz ze mną do domu.
Rano odprowadzę cię do szkoły.
424
00:34:48,544 --> 00:34:49,670
Nasz świat.
425
00:34:52,048 --> 00:34:53,466
Nadal jest piękny.
426
00:34:56,427 --> 00:34:57,637
Rozstawiamy namioty.
427
00:35:15,113 --> 00:35:16,239
Dlaczego wróciłeś?
428
00:35:18,699 --> 00:35:21,035
Chodzi o mnie? Próbujesz mi pomóc?
429
00:35:23,037 --> 00:35:25,123
- Tak.
- W porządku.
430
00:35:30,336 --> 00:35:31,546
Żniwiarze widzieli Bena.
431
00:35:47,854 --> 00:35:49,188
Wiem, jak to jest.
432
00:35:50,189 --> 00:35:52,441
Zobaczyć coś, czego nie umie się opisać.
433
00:35:53,401 --> 00:35:54,694
Nikt ci nie wierzy.
434
00:36:00,324 --> 00:36:02,660
Czujesz, że wszystko skończone.
435
00:37:12,313 --> 00:37:13,814
- Widziałeś go?
- Tak.
436
00:38:13,457 --> 00:38:16,294
Lucy zostanie na kilka dni u nas.
437
00:38:18,462 --> 00:38:20,214
Prysznic jest po lewej.
438
00:38:20,298 --> 00:38:23,050
Za chwilę przyjdę,
żeby pokazać ci, gdzie śpisz.
439
00:38:23,801 --> 00:38:24,885
Dobrze.
440
00:38:29,140 --> 00:38:32,435
- Gdzie jej rodzice?
- Zginęli w Dniu Inwazji.
441
00:38:32,518 --> 00:38:36,355
Mieszkają z bratem
w Akademii z resztą sierot.
442
00:38:36,439 --> 00:38:37,732
Teraz ja się nią zajmę.
443
00:38:41,402 --> 00:38:43,904
Kilka dni temu dostała
pierwszą miesiączkę.
444
00:38:43,988 --> 00:38:47,450
Chcieli ją włączyć do programu płodności.
445
00:38:48,659 --> 00:38:49,660
Tę dziewczynkę?
446
00:38:51,454 --> 00:38:53,456
- Ma najwyżej 11 lat.
- Wiem.
447
00:38:55,041 --> 00:38:56,208
Jak to tutaj działa?
448
00:38:57,793 --> 00:38:58,836
Dochodzi do inseminacji?
449
00:39:00,087 --> 00:39:01,380
Łączą ich w pary.
450
00:39:01,464 --> 00:39:06,594
Umieszczają
w pokojach prokreacyjnych w Akademii.
451
00:39:07,720 --> 00:39:10,139
Chyba robią to tradycyjnie.
452
00:39:22,109 --> 00:39:23,402
„Tradycyjnie” byłoby…
453
00:39:24,445 --> 00:39:27,365
gdyby wypili po parę piw
i pożyczyli auto brata.
454
00:39:27,448 --> 00:39:30,618
Woda kolońska ojca, radio w tle…
455
00:39:36,707 --> 00:39:39,585
Kto ich dobiera w te pary?
456
00:39:40,878 --> 00:39:42,546
Nie mam pojęcia. Chyba nie jedna osoba.
457
00:39:42,630 --> 00:39:45,758
Na podstawie wyglądu, inteligencji?
458
00:39:45,841 --> 00:39:47,259
Może rozmiaru?
459
00:39:49,845 --> 00:39:52,556
To eugenika, dobrze o tym wiesz.
460
00:39:52,640 --> 00:39:55,643
Jestem po twojej stronie, Theo.
Zgadzam się.
461
00:39:55,726 --> 00:39:58,270
Robię wszystko, żeby chronić ją przed tym
462
00:39:58,354 --> 00:39:59,480
jak najdłużej.
463
00:40:00,022 --> 00:40:01,732
Dlatego ją tutaj przyprowadziłam.
464
00:40:04,068 --> 00:40:06,529
CJ wyjawił, dlaczego wychodzą.
465
00:40:07,279 --> 00:40:08,531
Nie chodzi o jedzenie.
466
00:40:10,658 --> 00:40:11,992
Twierdzi, że o nadzieję.
467
00:40:13,160 --> 00:40:16,705
Na jakimś poziomie ma to sens.
468
00:40:16,789 --> 00:40:20,751
Ale za każdym razem,
jak coś zaczyna tu być racjonalne,
469
00:40:20,835 --> 00:40:23,921
pojawiają się dwie inne sprawy,
pozbawione sensu.
470
00:40:25,339 --> 00:40:26,590
Wtedy rozmawiamy.
471
00:40:26,674 --> 00:40:28,759
Staramy się dostrzec sens.
472
00:40:28,843 --> 00:40:31,971
Celem tych rozmów jest przetrwanie,
nie prawdziwe życie.
473
00:40:32,930 --> 00:40:33,931
To nie jest życie.
474
00:40:34,765 --> 00:40:39,145
Pracuj wytrwale. Bądź szczęśliwy.
Ciesz się życiem w Wayward Pines.
475
00:40:41,689 --> 00:40:42,815
Na razie.
476
00:40:47,903 --> 00:40:49,613
Lucy. Gdzie byłaś?
477
00:40:50,698 --> 00:40:51,699
Wiem, że to ty.
478
00:40:53,075 --> 00:40:54,785
Co takiego? O czym ty mówisz?
479
00:40:54,869 --> 00:40:57,997
Ty jej powiedziałeś.
Może ja powinnam opowiedzieć jej o tobie?
480
00:40:58,914 --> 00:41:01,584
- O czym?
- Nienawidzę cię!
481
00:41:20,936 --> 00:41:22,480
JESTEŚMY PRZYSZŁOŚCIĄ
482
00:43:43,245 --> 00:43:45,247
Napisy: KF